czwartek, 30 stycznia 2014

Będzie, będzie się działo... czyli fajny song na nudny wieczór



Ups. Drugi raz ta sama piosenka, ale mam nadzieje, że wybaczycie. Po prostu taki mam nastrój. Wy też się bawcie. Skaczcie, tańczcie. A ja postaram się uważać, by piosenki się nie powtarzały. Pozdrawiam.
                                                                                                                         Gapowata Sunny

środa, 29 stycznia 2014

Ferie!

Cóż już po sesji i mam dobrą średnią, bo poprawiłam dobry z plastyki. Dzisiaj mamy się spotkać z Angie i Darią. Mówiąc my mam na myśli Toma. Niedługo koniec stycznia, wolne. Życzę udanych ferii!

poniedziałek, 27 stycznia 2014

O zaliczeniach czyli jak talent wpływa na średnią

Hej!
Ten post powinien trafić do kategorii złote przemyślenia, ale nie chce mi się robić takiej kategorii dla jednego posta, więc niech zostanie w aktualnościach. Otóż jako studentka na dodatek trzeciego roku muszę przyznać, że są zaliczenia, a co za tym idzie trzeba się uczyć. To jest ok, bo jakoś trzeba oceny zdobywać, ale ci gdy oceniane są umiejętności, których nie można nabyć czy też nauczyć się jak np. zdolności plastyczne i to wcale nie chodzi mi o wydział sztuki? ( Sztuka i ja broń boże!). No i powinnam się zadowolić średnią oceną, i zostawić sobie jedyną czwórkę w indeksie ( tak, dobrze czytacie moją najgorszą oceną jest czwórka z plastyka, ach błysnęłam geniuszem w tym roku ;).). Pewnie tak, tylko mnie drażni to, że nie mam talentu żadnego. Ach kończę. Całe szczęście, że Tom ma dzisiaj przyjść, a w szafce mam cukierka czekoladowego ( wiem, że powinnam się odchudzać, ale dieta nie zając nie ucieknie, a przyjemność po sesji się należy). W każdym razie w ferie zamierzam wypocząć. Żadnych wypadów w góry czy sportów zimowych. Dosyć ryzyka jak na początku roku. Wolę przytulać się w ramionach mojego przystojniaka ( i mam tu na myśli Toma nikogo innego! Wiem, że nie zawsze bywam tak stanowcza). Życzę udanych zaliczeń!
( miałam powiedzieć przyjemnych, ale moja złośliwość też ma swoje granice). Pozdrawiam.

niedziela, 19 stycznia 2014

Masz to na co godzisz się...

Zamknięta w sobie szukasz ucieczki 
boisz się wyjść, boisz się chcieć 
wiem jak jest trudno strach przezwyciężyć 
na przekór życiu nadawać mu sens 

wszystkim nam brakuje szczęścia 
masz to na co godzisz się 
każda droga jest łatwiejsza 
gdy widzisz to, co dobre jest 

mam dużo sił, lecz ufać nie będę 
choć dobry los dał co chciałam mieć 
kiedyś dla ciebie byłam diamentem 
zmienił mnie czas, zmieniły mnie łzy 

wszystkim nam brakuje szczęścia 
masz to na co godzisz się 
każda droga jest łatwiejsza 
gdy widzisz to, co dobre jest 

wszyscy tak pragniemy szczęścia 
masz to na co godzisz się 
każda droga jest łatwiejsza 
gdy widzisz to, co dobre jest

Wszystkim nam brakuje szczęścia
Masz to na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzę to, co dobre jest

Wszyscy tak pragniemy szczęścia
Masz to na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzę to, co dobre jest*

W pełni się pod tym podpisuję. Śliczna piosenka. Cudna.

* tekst zaczerpnięto z http://www.tekstowo.pl/piosenka,kasia_kowalska,to_co_dobre.html

czwartek, 16 stycznia 2014

Pilna studentka? Akurat!

Ostatnio nie pisałam przez kilka dni. Zaczęły się kolokwia, a jestem pilną studentką i muszę się uczyć. Żart! Wcale nie jestem pilna, ale kilka minut trzeba poświecić by się pouczyć. Tom mnie nie wspiera. Chodzi z Angelą po barach, bo jej się uczyć nie chce. A mnie jest smutno, bo w końcu powinien być przy mnie, prawda? Z drugiej strony za parę dni wszystko się skończy, będę mieć wolne i będę mogła go mieć tylko dla siebie. No i będę miała co uczcić. Sama myśl o tym jest piękna. Tak, że dla wszystkich uczących się teraz serdeczne pozdrowienia. Wiem co czujecie!

środa, 8 stycznia 2014

Kim będę, a kim nie będę

Jest mi bardzo smutno. Serio. Mam ku temu powód. Nie będę studentką medycyny, bo mnie zwyczajnie na to nie stać. Ja wiem, że są studia dzienne, ale cóż z tego? Jak mogłabym pracować studiując dziennie, a pracować muszą, bo nie będę żyć wiecznie na garnuszku mamy. Cóż, więc tak los zdecydował idę na prawo, będę panią prokurator, ale z tym też będzie ciężko, bo będę musiała dojeżdżać. Idę do Toma. Chcę się do niego przytulać. Cóż bym zrobiła bez miłości? I zadzwonię do Angie. Ona mnie zrozumie. Życie bez przyjaciół byłoby dopiero smutne.

piątek, 3 stycznia 2014

Postanowienia noworoczne

Zastanawiałam się nad noworocznymi postanowieniami. No wiecie, że niby nowy rok sprzyja zmianom i tak dalej. Tyle, że moje życiowe, noworoczne zmiany trwają zazwyczaj około dnia lub dwóch po czym wracam do starych przyzwyczajeń. Dlatego w tym roku myślałam nad czymś czego mogę dotrzymać i uznałam, że naprawdę nie ma takiej rzeczy, bo jak już wam mówiłam kiedyś nie posiadam czegoś takiego jak silna wola. Może powinnam o czymś takim pomyśleć, ale właściwie to moje życie i jak słyszałam w jednej z reklam nie zamierzam się ograniczać. Moje życie, moja sprawa, a ja cenię sobie wolność. Więc w tym roku jest wolna od jakichkolwiek przyrzeczeń noworocznych, a co za tym idzie żądnego nie złamie. No cóż ktoś może powiedzieć, że nie stawiam sobie wyzwań, ale ja po prostu zamierzam chwytać życie takie jakie jest i nie zastanawiać się, że robię coś źle. Co wy na taką postawę w nowym roku?