czwartek, 30 kwietnia 2015

Piosenka warta polecenia!




Nowe życie

15.09.2007

Nie jestem wariatką. Taką opinię, powinna mieć o mnie przynajmniej najlepsza przyjaciółka. Jednak mina Rachel sugerowała coś innego. No cóż, gdybym nie podeszła do Jake i nie zaprosiła go przy wszystkich na imprezę... no, ale postanowiłam zacząć od nowa. Jake nie myśli o mnie, ja o nim. O jego słodkich oczach i ciele... Dosyć. On oczywiście grzecznie odmówił, ale ja widziałam w jego oczach zdumienie. Wszyscy patrzyli na mnie ze zdumieniem. Szara myszka, ona potrafi mówić i to na dodatek zaprasza klasowego przystojniaka na imprezę. To jest beznadziejny przypadek głupoty. Nie dziwi mnie, więc spojrzenie Rachel, która zamiast dodawać mi otuchy patrzy na mnie ledwo powstrzymując śmiech. Nigdy więcej nie otworzę ust. Zaczynam nowe życie. Idę do zakonu.


środa, 29 kwietnia 2015

Czy tylko mnie się takie rzeczy przydarzają?

Czy tylko mnie się takie rzeczy przydarzają? Czekam na autobus, który ma być za trzy minuty. Następny ma być za 10 minut. Myślę poczytam, bo trzy minuty to sporo czasu. Po chwili podnoszę wzrok z nad książki i jest minuta do następnego autobusu. Dziewięć minut zniknęło, a ja nawet nie zauważyłam. No, ale książka dobra.

Złota myśl - Wielkie czyny

Nikt nie rodzi się do wielkich czynów. Bohaterskie czyny zazwyczaj wywodzą się z przypadku.

niedziela, 26 kwietnia 2015

Na swoim?

Pokłóciłam się z mamą. Ostatnio jest nerwowa, więc trudno się z nią dogadać. Czasami myślę o wyprowadzce, ale na razie nie mogę sobie tego wyobrazić. Chociaż mieszkanie sam na sam z Tomem chyba nie byłoby takie złe.

sobota, 18 kwietnia 2015

Nieśmiertelność...

Nieśmiertelność jest przereklamowana. Czyni człowieka, a życie pozbawia sensu. Miłość czyni każdego człowieka nieśmiertelnym, bowiem człowiek żyje w sercu tej drugiej osoby. 





czwartek, 16 kwietnia 2015

Sto lat, sto lat

W tym roku obyło się bez intryg urodzinowych. Tom pamiętał jak było w zeszłym roku i dlatego w tym po prostu mnie pocałował i powiedział "nie denerwuj się, kochanie, ale chcę ci kupić prezent". Tak po prostu. Było mi głupio, że nie może mi zrobić niespodzianki, bo zachowałam się jak wariatka, ale takie postawienie sprawy oszczędziło mi sporo nerwów. Chyba kocham go za to jeszcze mocniej. Moich przyjaciół też. Warto starzeć się, jeśli ma się takich ludzi dookoła. Sto lat, sto lat.