piątek, 9 lipca 2021

Little bit of love czyli dlaczego czuję się niekochana

Tom stwierdził, że nie powiedział mi o ślubie Jessie, bo sam nie wie co o tym myśleć. W sensie czy cieszyć się z tego czy nie i chciał mi powiedzieć, gdy już będzie wiedział. W sumie ma to sens. Jednak Angeli powiedział i to mnie wkurza. Nie zrobiłam mu awantury, bo poniekąd rozumiem powody czemu czuje się zagubiony. On wciąż pamięta jak oni kiedyś zerwali i ciężko mu było stanąć po którejś ze stron. Niby to była wina Jessie, ale czy można go winić, że nie chciał stanąć przeciwko siostrze w tym sporze? No nie można, ale trudno mu też było patrzeć na przyjaciela, który był przygnębiony. Tak więc paskudna sytuacja i Tom zdecydowanie nie chce powtórki z rozrywki. Jessie się wkurza na niego, bo on się nie cieszy. Niby sytuacja nie pozazdroszczenia i ja to rozumiem. Naprawdę. No, ale mógł mi powiedzieć. Tom twierdzi, że nie chce bym się wtrącała. No, ale zaraz ja bym się wtrącała? No może troszeczkę by mnie korciło. Nie twierdzę, że nie, ale uszanowałabym jego wolę. Czy on mi nie ufa? Czuję się niedoceniona i niekochana. Ale nie powiem mu tego. Jak się nie domyśli to nie. W końcu nie zamierzam dokładać mu zmartwień. No, ale mógłby mi zaufać. Faceci są tacy wkurzający!!!!


  

piątek, 25 czerwca 2021

Dlaczego nie mogę być szczęśliwa?

 Jest swoboda, są wakacje, a ja zamiast być szczęśliwa przez duże S jak zawsze muszę mieć problemy. Muszę pogadać z chłopakiem, bo mnie wkurzył. No jak mogłam ustąpić skoro o ważnych rzeczach w jego życiu dowiaduje się od Angeli, a nie od niego? Ja, Daria i Angela urządziłyśmy sobie babski wieczór, który miał trwać całą noc. W czasie rozmowy gadałyśmy o chłopakach. No i Angela powiedziała, że siostra Toma wychodzi za mąż za Marshalla! AAAAA! No bo po pierwsze Marshall się, że żeni! Co jest takie dziwne, bo jakoś wciąż pamiętam jakieś czułam do niego miętę i te nasze przesłodkie rozmowy, ale życzę mu oczywiście jak najlepiej i strasznie się cieszę, że udało mu się kogoś znaleźć! Po drugie: O mój Boże Jessie wychodzi za mąż! Starsza siostra Toma wychodzi za mąż za mojego Marshalla. To jest mega słodkie i mega dziwne. Po trzecie: Co? Oni biorą ślub? Po czwarte: Zaraz, zaraz. Czemu właściwie Angela o tym wie, a ja nie? Po piąte: Czemu, kurde, czemu Tom mi nie powiedział? Już mnie nie kocha? Nie chce abym z nim szła? Wstydzi się mnie? Wszystko powyższe? Dwa z powyższych? Co jest prawdą? I tak babski wieczór zamiast poprawić humor i pozwolić mi się wyluzować zdołował mnie i wprawił w kompleksy. W końcu około pierwszej albo drugiej w nocy dziewczyny namówiły mnie abym zadzwoniła do Toma i z nim pogadała, a ja choć zadzwoniłam to nie miałam odwagi zapytać czemu nic mi nie powiedział i kompletnie nie poruszyłam tego tematu! Tchórz ze mnie! Umówiłam się z Tomem na śniadanie. I noc całą nie spałam praktycznie myśląc o tym, a dziewczyny mówiły, że powód mógł być taki nie zdążył mi powiedzieć, ale ja im odpowiedziała, że Angeli, owszem zdążył powiedzieć. Może my już nie rozmawiamy o niczym ważnym? Może mnie nie kocha?   




czwartek, 31 grudnia 2020

2021 czyli życzenia

 Kochani kolejny rok za nami. Czego możemy sobie życzyć? Oczywiście końca pandemii, ale zapominając o pandemii dużo dobra w życiu, spotykania tylko życzliwych osób. Abyście lubienie siebie nie uzależniali od lubienia przez kogoś. Bądźcie po prostu sobą zgodnie z powiedzeniem żyj i daj żyć innym. Pamiętajmy każdy jest inny i dlatego życie jest piękne!

niedziela, 15 listopada 2020

Krótkie cv

 Największa wada: Na przygotowany temat potrafię mówić bardzo dużo i długo. 

Największa zaleta: Jestem bardzo pokojowa nastawiona do wszystkich ludzi z wyjątkiem ludzi głupich i chamskich. 

 Dodatkowe cechy: Otwarta na nowe (pozytywne) doświadczenia, punktualna, dokładna, uporządkowana 

Hobby: Literatura, filmy, nauka języków

Plany: wynalezienie czegoś co odmieni życie przyszłych pokoleń ewentualnie praca w państwa firmie

 

 

niedziela, 11 października 2020

Co tam?

 Pandemia, maseczki na ulicach, znów. To nie jest nowość. To już było. Pociesza mnie tylko przebywanie z przyjaciółmi i rodziną. Wszystko inne jest takie dołujące. Straszne jest to jak wiele w tej pandemii zależy od ludzi i jak niewiele z siebie dajemy innym. Tak czy inaczej. Trzymajcie się.

środa, 26 sierpnia 2020

Wszystko się może zdarzyć

 Obejrzałam razem z Tomem film "Otwarty grób". Jako, że Tom wybierał, nie był zły. Nie narzekam. Czas spędzony z ukochanym jest dla mnie cenny. Po epidemicznej rozłące cenię takie chwile. Angela mówi, że ta pandemia sprawiła, że doceniamy się nawzajem. Być może, snuła przypuszczenia, Tom się ci się oświadczy. Może Ernest też pójdzie po rozum do głowy i także stanę na ślubnym kobiercu. Marzenia. Tom nie wygląda na kogoś kto się za chwilę oświadczy. Nie to, żeby mi zależało, w końcu to tylko papierek. No dobra, może trochę zależy. Jednak cieszę się tym co jest. Tomem obok, rozmową z Angelą. Spotkaniem z rodzicami. Naprawdę doceniam to wszystko. Słowo mężatka jako stan cywilny nie sprawi, że Tom będzie kochał mnie mocniej. Będę się kierować rozumem, a nie irracjonalnym pragnieniem kreowanym przez gazety, media i nie wiadomo co jeszcze. Jest świetnie. Jestem szczęśliwa. Kropka.

środa, 6 maja 2020

# Zdychaj koronawirusie # Zostań w domu

Z zasady nie przeklinam. No może bardzo rzadko mi się zdarza, i dzisiaj jest ten dzień, w którym mam ochotę powiedzieć kilka nie cenzuralnych słów. Właściwie to nie dzień. To ostatni miesiąc. Przy ostatnim wpisie nie powiedziałam czegoś ważnego. Pod koniec lutego rozmawialiśmy z Tomem i stwierdził, że chciałby ze mną zamieszkać. Powinniśmy coś wynająć, w końcu się hajtnąć itd. No ok, wiedziałam, że tego się z marszu nie robi, zaczęłam zerkać na ogłoszenia, choć oczywiście wolałabym najpierw ślub nim zaczniemy razem mieszkać, aby Tom nie zapomniał o tym co ważne, ale warto było o tym pomyśleć. Nie minęło dużo czasu przyszedł koronawirus, a ja siedzę z Maksem w domu, bierze mnie nerwica, a z Tomem widuje się przez kamerkę internetową. Dlaczego ja nie wynajęłam tego mieszkania? Angie tęsknie. Dario wariuje. Co ze mną będzie? Ja tu umrę w samotności. Przepraszam Maks. Umrę razem z tobą, pozbawiona towarzystwa, po za tobą jedynym. Tęsknie za życiem! Zostań w domu, biblioteka zamknięta. Jeszcze dzień a zacznę wyć do księżyca.  Zdychaj, koronawirusie, no zdychaj mówię ci!