niedziela, 2 kwietnia 2017

Nikt mnie nie oszuka! czyli prima aprilis dla cwanych

Wczoraj był pierwszy kwietnia czyli mój nie-najukochańszy-dzień w roku. Wstałam z mocnym postanowieniem, że nikt mnie nie oszuka tego dnia. Zazwyczaj mam naiwną naturę, które dawała się nabierać na stare sztuczki, ale tym razem zeszłam z łóżka z optymistyczną maksymą, skoro jest dzień oszustwa to ja się nie dam nabrać, bo nikomu nie będę wierzyć i już. Proste prawda? Ha! Nic bardziej mylnego. Byłam już wyszykowana do miasta, gdy mama weszła do pokoju ze swoim starym numerem pt. " masz plamę na bluzce". Ta, jasne. Nie ze mną te numery. Cwana bestia ze mną. Nie uwierzę w coś tak banalnego. Dopiero na mieście zorientowałam się, że rzeczywiście miałam plamę na bluzce. Tak, więc zacznę od początku. Jak ja nienawidzę prima-aprilis.

środa, 29 marca 2017

Łatwiej zakochać się na wiosnę

Muszę przyznać, że chyba robię się perfekcjonistką. Jak coś robię to się ciągnie jak guma, bo nie umiem skończyć wciąż i wciąż coś poprawiam i tak bez końca. Angela twierdzi, że to tik nerwowy, ale ja nie jestem pewna. Może to po prostu pierwszy krok do doskonałości? Tak naprawdę nie mam się czym denerwować, w pracy ok, w związku status w porządku. Mieszkam z Maksem, który jest świetnym współlokatorem i... no właśnie to chyba Maks jest przyczyną moich nerwów. Jest świetny i w tym problem. Angela twierdzi, że każdy ma jakieś wady, ale Maks cóż on zachowuje się nienagannie. Co jest złe, bo to jego zachowanie mnie oczarowuje, a ja nie chcę być oczarowana! Tym bardziej, że jest wiosna, a jak się mówi, łatwiej zakochać się na wiosnę.

wtorek, 21 marca 2017

Misja kobieta

Zniknęłam w próżni zwanej życie. Taka niekończąca się historia: praca, dom i przyjaciele. Chyba nawet nie mam czasu myśleć o miłości, choć Tom przychodzi, oczywiście. Czemu ma nie przychodzić? Nie pokłóciliśmy się, nie. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Przynajmniej tak się zachowujemy, możemy pogadać o wszystkim i to właśnie robimy, ale... no cóż, coraz częściej wyobrażam sobie, że gdybym była zaniedbana i siedziała w starej piżamie to on by tego nawet nie zauważył. Dlatego chcę się stać sexi, taka bardziej kobieca, a mniej najlepsza przyjaciółka. Taki plan pierwszego dnia wiosny dobrze zwiastuje. To dzisiaj wiosna przyszła czy wczoraj? Pogubiłam się. Och nieważne: misja kobieta ogłaszam oficjalnie za rozpoczętą! Zacznę od depilacji nóg. Auć.


 

piątek, 20 stycznia 2017

Jesteś super czyli motto na 2017 rok

Nie bój się iść własną drogą, bo idąc za tłumem osiągniesz przeciętność, a wielcy ludzie nigdy nie idą utartym szlakiem. I pamiętaj twoje zdanie jest ważne, bo jest twoje. Nigdy nie pozwól wmówić sobie, że nie jesteś super. Na świecie żyje tyle miliardów ludzi i każdy ma w sobie coś niepowtarzalnego. Nie dostrzegaj tego co jest na powierzchni i sięgaj głębiej inaczej nigdy nie dowiesz się jak wiele tracisz mijając kogoś na korytarzu, ulicy. Jeśli ktoś jest dla ciebie niemiły, zapomnij o nim, zamiast nienawidzić. Ignorancja boli znaczniej bardziej niż podłe słowa, a życie jest za krótkie na nienawiść i złość. Pamiętaj jesteś skarbem i postępując dobrze, podążasz właściwą drogą, a inni, ci co ranią słowami i czynem to smutni samotni ludzie, dla których nie warto marnować czasu ani łez.
Kobieta jest jak róża, zawsze piękna, przy kimś kto potrafi ją docenić rozkwita. Pamiętajmy, my kobiety zawsze jesteśmy piękne, a ktoś kto twierdzi inaczej. No cóż, nie każdego natura obdarzyła dobrym gustem.


                   



wtorek, 17 stycznia 2017

sobota, 31 grudnia 2016

Wiara w lepsze jutro czyli jaki powinien być rok 2017

W przyszłym roku życzę zarówno wam jak i sobie być dokonywali tylko właściwych wyborów, a na swojej drodze spotykali dobrych ludzi. Niech wasze życie będzie pełne miłości, w zdrowiu i pełne optymizmu. Chciałabym aby ten rok stał się rokiem uśmiechu i wiary, że zawsze jest jakieś światełko w tunelu. Pragnęłabym także abyśmy umieli docenić każdy promyk słońca, który pojawi się w naszym życiu. Życzę też abyśmy nauczyli się dostrzegać jak najwięcej piękna w otaczającym świecie i w ludziach. Byśmy jako ludzie byli sobie przyjaciółmi wobec siebie i zwierząt, a wokół nas było mniej agresji. Myślę, że na resztę jesteśmy w stanie zapracować sami. Buźki. Trzymajcie się.
Ps: Oczywiście po za tym miłych wspomnień z sylwestrowej nocy ;)


Sylwester z miłością

Przytulona w ramionach Toma, tak zamierzam spędzić cały sylwester oraz cały przyszły rok, bo przy nim niczego się nie boję. Angela rozmawia sobie przy oknie z Ernestem i nie zwraca uwagi na cały świat. Dla niej mógłby być każdy inny dzień roku, i ten jest tak wyjątkowy jak każdy w obecności ukochanego. Daria podryguje, wykonując skomplikowany układ taneczny i się śmieje. Ona jednak lubi się śmiać i to nie jest nic wyjątkowego. Adam patrzy na nią i chyba dobrze się bawi, próbując dotrzymać kroku swojej żonie. Chyba żałuję, że kończy się ten rok, bo był naprawdę dobry dla mnie. Jestem szczęśliwa. Nie wiem jak często będę mogła powtórzyć to w przyszłym 2017 roku. W każdym razie dziś w tańcu chcę zapomnieć o powodach dlaczego nie chcę by czas płynął. Chcę po prostu tańczyć. Nie potrzebuję szampana, by dobrze się bawić. Myślę o Maksie. Mam nadzieje, że przyjedzie. Chciałabym, aby byli tu dziś wszyscy, których kocham. Bez wyjątku. No oczywiście rodzice nie muszą przychodzić. Niech bawią się na własnym sylwestrze, choć w moim sercu mają swoje miejsce.