Naprawdę nie lubię wojen i tyle powiem w tym temacie. Naprawdę żadnego słowa więcej, bo ja naprawdę nie zamierzam opowiadać się po żadnej ze stron. Nie znam sprawy po prostu. Aby się opowiedzieć musiałabym porozmawiać z oboma prezydentami, a jako że to niemożliwe to się nie wypowiadam. Z Tomem unikamy tego tematu w telewizji, w internecie. Nie rozumiem kto chce tego słuchać tak ciągle. Chyba chcą u ludzi depresje wywołać. Obejrzałam sobie "Gwiezdne wojny przebudzenie mocy". Nawet fajne, ale za mało Kylo Rena! No i koniec ja bym inny dała. No, ale nie ma co narzekać.
O życiu słodkim jak czekolada: raz gorzkiej, raz słodkiej jednak zawsze pełnej smaku z nutą pozytywnego zaskoczenia i rozkoszy. Przy tym filiżanka dobrej kawy lub herbaty by wywróżyć sobie przyszłość z fusów. Życie zawsze jest pełne magii, jeśli tylko umie ją dostrzec. Życzę wydzielania endorfin przy czytaniu!
środa, 27 kwietnia 2022
środa, 12 stycznia 2022
Wtrącenie do Niesamowitego Spidermana
Zaczynam oglądać Niesamowitego Spidermena. Wiem, wiem, większość ogląda już n- z kolei część, ale ja zasiadłam do pierwszej i od razu na samym wręcz początku filmu widzę wielki błąd. Gość, który tworzył film nie znał angielskiego. Z angielskiego spider to wszem pająk, ale men to człowiek. Człowiek- pająk, a nie pająk w postaci pająka, więc po co ta bestia się tam pojawia? Tak, tak w opisie jest, że gryzie go pająk ( człowiek ten jest całkiem seksowny), lecz nie musieli robić tego w taki brutalny oczywisty sposób przez który mam teraz cały czas wrażenie, że biega po mnie pająk, bynajmniej nie w celu obdarzenia mnie magicznymi zdolnościami. Mógł krzyknąć Aua, ugryzł mnie pająk! Mógł nawet wpaść w kobiecy falset lecz pająka przy tym wcale nie musieli pokazywać moim zdaniem. Ośmionożna bestia nie była potrzebna, że się tak powiem. Wszystko mnie przez niego swędzi, bo ja osobiście nienawidzę pająków. Oglądam dalej licząc, że skupią się jednak na człowieku jak sugeruje tytuł.
Ps: Dziwne, ale tu ciotka Petera jest starsza niż w oglądanym przeze mnie Kapitan Ameryka wojna bohaterów", którego akcja dzieje się półroku od wydarzeń oglądanych w tym filmie ( niesamowity spider man) Zwróciłam na to uwagę, bo Iron Man kilkakrotnie wspomniał o seksownej ciotce Petera.
Ps: Ostatnio nadrobiłam filmy Marvela. Nawet fajne są. Szczególnie niektórzy Loki, Hawkeye czy Bruce Banner ale tylko do 4 części avengersów i grany przez M. Ruffalo.
piątek, 31 grudnia 2021
Coś na nowy rok
Zgubiłam wisiorek, który był prezentem od chłopaka. Kupiłam nowy, a nawet dwa na wszelki wypadek, a Tom na razie nie zauważył zguby. Pewnie zauważy, gdy pogoda będzie cieplejsza, a ja będę zakładać ubrania, w których nie przypominam niedźwiedzia. Te wszystkie kurtki i swetry pasują do sylwetek dzikich zwierząt, a nie do mojej drobnej. No, ale jak widać są plusy. Można nie zauważyć drobiazgów, a może chłopaki tak już mają, że nie zauważają takich rzeczy? W tym roku dałam mamie w prezencie szczoteczkę soniczną, a ja dostałam książki. Bardzo mnie to cieszy. Życzę szampańskiej zabawy!
niedziela, 31 października 2021
Smutny koniec miesiąca czy tak powinno być?
Odwiedziny na grobach to jeden ze znaków rozpoznawczych końca października, a ja tak kocham ten miesiąc! Dla mnie to miesiąc miłości, a jednak kojarzy się tak smutno i przygnębiająco, że chyba tylko można zamilknąć i zapalić znicz. Tak myślenie o bliskich, którzy umarli jest ważne, ale gdzie się w sklepie nie obejrzeć tam znicz, a tam ludzie z wiązankami. Smutne to. Może i powinno takie być. Halloween jest wesołe. A ja go nie obchodzę. Boże narodzenie jest milsze. No chyba z samej natury powinno być, ale jednak... Dzisiaj gadam jak jakaś... no nie wiem... Lepiej zamilknę.
piątek, 9 lipca 2021
Little bit of love czyli dlaczego czuję się niekochana
piątek, 25 czerwca 2021
Dlaczego nie mogę być szczęśliwa?
Jest swoboda, są wakacje, a ja zamiast być szczęśliwa przez duże S jak zawsze muszę mieć problemy. Muszę pogadać z chłopakiem, bo mnie wkurzył. No jak mogłam ustąpić skoro o ważnych rzeczach w jego życiu dowiaduje się od Angeli, a nie od niego? Ja, Daria i Angela urządziłyśmy sobie babski wieczór, który miał trwać całą noc. W czasie rozmowy gadałyśmy o chłopakach. No i Angela powiedziała, że siostra Toma wychodzi za mąż za Marshalla! AAAAA! No bo po pierwsze Marshall się, że żeni! Co jest takie dziwne, bo jakoś wciąż pamiętam jakieś czułam do niego miętę i te nasze przesłodkie rozmowy, ale życzę mu oczywiście jak najlepiej i strasznie się cieszę, że udało mu się kogoś znaleźć! Po drugie: O mój Boże Jessie wychodzi za mąż! Starsza siostra Toma wychodzi za mąż za mojego Marshalla. To jest mega słodkie i mega dziwne. Po trzecie: Co? Oni biorą ślub? Po czwarte: Zaraz, zaraz. Czemu właściwie Angela o tym wie, a ja nie? Po piąte: Czemu, kurde, czemu Tom mi nie powiedział? Już mnie nie kocha? Nie chce abym z nim szła? Wstydzi się mnie? Wszystko powyższe? Dwa z powyższych? Co jest prawdą? I tak babski wieczór zamiast poprawić humor i pozwolić mi się wyluzować zdołował mnie i wprawił w kompleksy. W końcu około pierwszej albo drugiej w nocy dziewczyny namówiły mnie abym zadzwoniła do Toma i z nim pogadała, a ja choć zadzwoniłam to nie miałam odwagi zapytać czemu nic mi nie powiedział i kompletnie nie poruszyłam tego tematu! Tchórz ze mnie! Umówiłam się z Tomem na śniadanie. I noc całą nie spałam praktycznie myśląc o tym, a dziewczyny mówiły, że powód mógł być taki nie zdążył mi powiedzieć, ale ja im odpowiedziała, że Angeli, owszem zdążył powiedzieć. Może my już nie rozmawiamy o niczym ważnym? Może mnie nie kocha?
czwartek, 31 grudnia 2020
2021 czyli życzenia
Kochani kolejny rok za nami. Czego możemy sobie życzyć? Oczywiście końca pandemii, ale zapominając o pandemii dużo dobra w życiu, spotykania tylko życzliwych osób. Abyście lubienie siebie nie uzależniali od lubienia przez kogoś. Bądźcie po prostu sobą zgodnie z powiedzeniem żyj i daj żyć innym. Pamiętajmy każdy jest inny i dlatego życie jest piękne!