Odwiedziny na grobach to jeden ze znaków rozpoznawczych końca października, a ja tak kocham ten miesiąc! Dla mnie to miesiąc miłości, a jednak kojarzy się tak smutno i przygnębiająco, że chyba tylko można zamilknąć i zapalić znicz. Tak myślenie o bliskich, którzy umarli jest ważne, ale gdzie się w sklepie nie obejrzeć tam znicz, a tam ludzie z wiązankami. Smutne to. Może i powinno takie być. Halloween jest wesołe. A ja go nie obchodzę. Boże narodzenie jest milsze. No chyba z samej natury powinno być, ale jednak... Dzisiaj gadam jak jakaś... no nie wiem... Lepiej zamilknę.
O życiu słodkim jak czekolada: raz gorzkiej, raz słodkiej jednak zawsze pełnej smaku z nutą pozytywnego zaskoczenia i rozkoszy. Przy tym filiżanka dobrej kawy lub herbaty by wywróżyć sobie przyszłość z fusów. Życie zawsze jest pełne magii, jeśli tylko umie ją dostrzec. Życzę wydzielania endorfin przy czytaniu!
niedziela, 31 października 2021
Smutny koniec miesiąca czy tak powinno być?
piątek, 9 lipca 2021
Little bit of love czyli dlaczego czuję się niekochana
piątek, 25 czerwca 2021
Dlaczego nie mogę być szczęśliwa?
Jest swoboda, są wakacje, a ja zamiast być szczęśliwa przez duże S jak zawsze muszę mieć problemy. Muszę pogadać z chłopakiem, bo mnie wkurzył. No jak mogłam ustąpić skoro o ważnych rzeczach w jego życiu dowiaduje się od Angeli, a nie od niego? Ja, Daria i Angela urządziłyśmy sobie babski wieczór, który miał trwać całą noc. W czasie rozmowy gadałyśmy o chłopakach. No i Angela powiedziała, że siostra Toma wychodzi za mąż za Marshalla! AAAAA! No bo po pierwsze Marshall się, że żeni! Co jest takie dziwne, bo jakoś wciąż pamiętam jakieś czułam do niego miętę i te nasze przesłodkie rozmowy, ale życzę mu oczywiście jak najlepiej i strasznie się cieszę, że udało mu się kogoś znaleźć! Po drugie: O mój Boże Jessie wychodzi za mąż! Starsza siostra Toma wychodzi za mąż za mojego Marshalla. To jest mega słodkie i mega dziwne. Po trzecie: Co? Oni biorą ślub? Po czwarte: Zaraz, zaraz. Czemu właściwie Angela o tym wie, a ja nie? Po piąte: Czemu, kurde, czemu Tom mi nie powiedział? Już mnie nie kocha? Nie chce abym z nim szła? Wstydzi się mnie? Wszystko powyższe? Dwa z powyższych? Co jest prawdą? I tak babski wieczór zamiast poprawić humor i pozwolić mi się wyluzować zdołował mnie i wprawił w kompleksy. W końcu około pierwszej albo drugiej w nocy dziewczyny namówiły mnie abym zadzwoniła do Toma i z nim pogadała, a ja choć zadzwoniłam to nie miałam odwagi zapytać czemu nic mi nie powiedział i kompletnie nie poruszyłam tego tematu! Tchórz ze mnie! Umówiłam się z Tomem na śniadanie. I noc całą nie spałam praktycznie myśląc o tym, a dziewczyny mówiły, że powód mógł być taki nie zdążył mi powiedzieć, ale ja im odpowiedziała, że Angeli, owszem zdążył powiedzieć. Może my już nie rozmawiamy o niczym ważnym? Może mnie nie kocha?
czwartek, 31 grudnia 2020
2021 czyli życzenia
Kochani kolejny rok za nami. Czego możemy sobie życzyć? Oczywiście końca pandemii, ale zapominając o pandemii dużo dobra w życiu, spotykania tylko życzliwych osób. Abyście lubienie siebie nie uzależniali od lubienia przez kogoś. Bądźcie po prostu sobą zgodnie z powiedzeniem żyj i daj żyć innym. Pamiętajmy każdy jest inny i dlatego życie jest piękne!
niedziela, 15 listopada 2020
Krótkie cv
Największa wada: Na przygotowany temat potrafię mówić bardzo dużo i długo.
Największa zaleta: Jestem bardzo pokojowa nastawiona do wszystkich ludzi z wyjątkiem ludzi głupich i chamskich.
Dodatkowe cechy: Otwarta na nowe (pozytywne) doświadczenia, punktualna, dokładna, uporządkowana
Hobby: Literatura, filmy, nauka języków
Plany: wynalezienie czegoś co odmieni życie przyszłych pokoleń ewentualnie praca w państwa firmie
niedziela, 11 października 2020
Co tam?
Pandemia, maseczki na ulicach, znów. To nie jest nowość. To już było. Pociesza mnie tylko przebywanie z przyjaciółmi i rodziną. Wszystko inne jest takie dołujące. Straszne jest to jak wiele w tej pandemii zależy od ludzi i jak niewiele z siebie dajemy innym. Tak czy inaczej. Trzymajcie się.
środa, 26 sierpnia 2020
Wszystko się może zdarzyć
Obejrzałam razem z Tomem film "Otwarty grób". Jako, że Tom wybierał, nie był zły. Nie narzekam. Czas spędzony z ukochanym jest dla mnie cenny. Po epidemicznej rozłące cenię takie chwile. Angela mówi, że ta pandemia sprawiła, że doceniamy się nawzajem. Być może, snuła przypuszczenia, Tom się ci się oświadczy. Może Ernest też pójdzie po rozum do głowy i także stanę na ślubnym kobiercu. Marzenia. Tom nie wygląda na kogoś kto się za chwilę oświadczy. Nie to, żeby mi zależało, w końcu to tylko papierek. No dobra, może trochę zależy. Jednak cieszę się tym co jest. Tomem obok, rozmową z Angelą. Spotkaniem z rodzicami. Naprawdę doceniam to wszystko. Słowo mężatka jako stan cywilny nie sprawi, że Tom będzie kochał mnie mocniej. Będę się kierować rozumem, a nie irracjonalnym pragnieniem kreowanym przez gazety, media i nie wiadomo co jeszcze. Jest świetnie. Jestem szczęśliwa. Kropka.